Budowa domu trwa średnio dwa lata, a co trzeciemu z nas stawianie własnego M zajmuje nawet dłużej. A przecież w swoich czterech kątach można zamieszkać szybciej. Wystarczy postawić na budownictwo prefabrykowane. W Polsce jeszcze ono raczkuje, ale np. w Norwegii stanowi już 70% nowych inwestycji.

Domy z prefabrykatów składają się z modułów wyprodukowanych w fabryce, które łączy się w spójną konstrukcję na placu budowy. „Elementy ścienne są wyposażone w przyłącza hydrauliczne i elektryczne czy okna, co pozwala znacznie skrócić czas budowy. Montaż konstrukcji na placu budowlanym trwa trzy dni, a już po 10–12 tygodniach właściciel może wprowadzić się do wykończonego domu” – tłumaczy w wywiadzie z serwisem infoWire.pl Anna Roszczenko, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie Danwood.

Dom w 12 tygodni. Czy Polacy przekonają się do budownictwa modułowego?Konstrukcje z prefabrykatów to rozwiązania ekologiczne. Domy są energooszczędne – rocznie zużywają od 40 do 70 kWh/m2, co oznacza mniejsze koszty eksploatacji. Zaletą budowania z prefabrykatów jest też niezmienność kosztów budowy, tymczasem w przypadku metody tradycyjnej koszty ostateczne często różnią się od początkowo zakładanych. Co ważne, domy modułowe są tańsze w budowie od murowanych nawet o 30%.

W Polsce wciąż wznosi się stosunkowo mało domów modułowych, w przeciwieństwie do np. Belgii (30%), Niemiec (25%) czy Skandynawii. Budownictwo prefabrykowane, niestety często mylone z budownictwem wykorzystującym technologię kanadyjską, ma jednak u nas przyszłość. Oferta jest bogata, możemy zaś zdecydować się na dom zarówno w stanie surowym, jak i „pod klucz”.


Anna Roszczenko – dyrektor sprzedaży i marketingu, Danwood

 

dostarczył infoWire.pl