Złoto, jako jeden z najcenniejszych kruszców na Ziemi i obiekt najwyższego pożądania na igrzyskach olimpijskich, jest w tym roku hitem inwestycyjnym. Odnotowało także najlepsze półrocze od 34 lat! Od początku roku jego wartość wyrażona w dolarach wzrosła o 26%. Na tegoroczną zmianę sentymentu na rynku złota wpłynęło m.in. wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Złoto dla wielu stało się przez to bezpieczną przystanią inwestycyjną.

Jako lider tegorocznych wzrostów, złoto, jest obecnie wciąż jest dalekie od rekordowych poziomów z jesieni 2011 r. Zakładając, że jesteśmy w długoterminowym trendzie wzrostowym, korzystnym sposobem do zainwestowania w nie są fundusze inwestycyjne. Za wzrostami tego surowca przemawia aktualnie teoria cyklu koniunkturalnego. Dla największych pesymistów, udział złotego kruszcu w portfelu nie powinien przekraczać jednak ogółem 30%.

Metale szlachetne są nieco inną klasą aktywów wobec klasycznych surowców przemysłowych, takich jak cynk, miedź, aluminium, czy ropa. Popyt na nie ma charakter głównie inwestycyjny. Niemniej trend wzrostowy w przypadku złota wpisuje się w ogólny cykl wzrostowy dla wszystkich surowców z tym, że to właśnie złoto jest zdecydowanym liderem wzrostów.

Wprawdzie złoto mocno zdrożało od początku 2016 roku, ale jednak wciąż jest dalekie od rekordowych poziomów z jesieni 2011 r. osiągniętych w trakcie największej eskalacji kryzysu w strefie euro, gdy cena przekraczała 1800 dol. za uncję. Przez ostatnie 5 lat królewski kruszec stracił na wartości 27 proc., a jego cena znajduje się obecnie na poziomach z wiosny 2014 r.

Szlachetny portfel z wysokimi wzrostami

Fundusz PKO Akcji Rynku Złota, inwestujący w spółki zajmujące się wydobyciem i przetwórstwem szlachetnych kruszców wzrósł od początku roku o przeszło +80%. W ostatnim rankingu zajął on wysokie miejsce w swojej grupie za jakość zarządzania przez TFI.

Jest to fundusz o aktywach relatywnie niskich, bo na poziomie 172 mln PLN. Dla przykładu inne fundusze skupiające swoją politykę inwestycyjną na złocie, tj. Investor Gold Otwarty oraz Quercus Gold, wzrosły w tym czasie odpowiednio o +23,4% i 21,0%. Ta różnica w osiągniętej stopie zwrotu wynika z faktu, że PKO Akcji Rynku Złota inwestuje przede wszystkim w akcje spółek wydobywczych, które kolokwialnie nazywane są złotem na sterydach. Prosty przykład wyjaśni jego fenomenalny wynik.

Wprawdzie złoto mocno zdrożało od początku 2016 roku, ale jednak wciąż jest dalekie od rekordowych poziomów z jesieni 2011 r.Przyjmijmy, że złoto kosztuje 1000$/oz i rośnie do 1100$/oz, czyli o 10%. Spółka, której koszty wydobycia wynoszą 800$/oz przy cenie 1000$/oz zarabia 200$ na uncji. W momencie wzrostu ceny złota o 10% (z 1000$/oz do 1100$/oz) zysk spółki wydobywczej rośnie o 50%! Należy jednak pamiętać, że działa to w obie strony. Przy silnych spadkach cen złota notowania spółek wydobywczych spadają w jeszcze szybszym tempie.

Może zrobić to wrażenie, ale nasuwa się tutaj pytanie, czy przy tak dużych wzrostach, ten trend będzie kontynuowany? Analitycy Targeto.pl wnikliwie przyglądają się temu rynkowi. Wynikiem ich analiz jest nadanie funduszowi PKO Akcji Rynku Złota pozytywnej oceny dla 12-miesięcznej perspektywy zysku dla rynku złota.

Jeśli już zdecydujemy się zainwestować w złoto należy pamiętać o dywersyfikacji portfela. Rozproszenie ryzyka na różne aktywa jest bowiem bardzo ważne. Eksperci polecają utrzymywać zaangażowanie na poziomie od 10% do 30% w złotym kruszcu. Tyle powinno wystarczyć, aby zabezpieczyć swój portfel akcyjny. Spośród funduszy dystrybuowanych przez polskie TFI, w złoto możemy zainwestować poprzez PKO Akcji Rynku Złota, Investor Gold Otwarty, Quercus Gold oraz Superfund Goldfuture.

- Pod koniec roku oczekujemy odbicia inflacji na świecie - wskazuje Aleksander Matusiewicz, starszy analityk rynków finansowych w Targeto.pl. Oddalającą się perspektywa podwyżek stóp procentowych w USA w tym roku sprawia, że inwestycja w złoto może być bardzo atrakcyjna. Na razie odbicie inflacyjne na świecie jest niewielkie. - W momencie mocnego odbicia inflacji inwestorzy obawiają się, że Banki Centralne zaczną podnosić stopy procentowe, przez co inwestycja w akcje będzie mniej atrakcyjna. W związku z tym przenoszą swoje środki na surowce, których cena rośnie z powodu coraz silniejszego wzrostu gospodarczego i ich zwiększonej konsumpcji. Bacznie przyglądamy się inflacji i gdy tylko pojawi się mocniejsze odbicie, liczymy na początek 2017 roku - będziemy szukać zysków na rynku surowców, głównie złota. Inwestorzy powinni w tym czasie również obserwować zmiany i reagować na nie. - dodaje ekspert.

źródło: Targeto.pl