W polskiej branży e-commerce działa obecnie ok. 20 tys. firm. Jak zaznaczają eksperci, ich liczba może wzrosnąć. Receptą na pokonanie konkurencji i zwiększenie rentowności może być wejście na rynki zagraniczne.

Internetową sprzedaż transgraniczną prowadzą nie tylko duże firmy – coraz chętniej decydują się na nią także małe i średnie przedsiębiorstwa. „Rozpoczęcie działalności za granicą musi być poprzedzone analizą rynku danego kraju. Trzeba sprawdzić, z jaką konkurencją przyjdzie nam się zmierzyć. Należy też zwrócić uwagę na różnice cenowe, które później przełożą się na marże, generowane w naszym e-sklepie” – radzi w wywiadzie z serwisem infoWire.pl Paweł Gołdys, członek zarządu firmy Nowe Kolory.

Firma rozpoczynająca internetową sprzedaż za granicą
Kolejnym krokiem jest wybór domeny, pod którą będziemy sprzedawać. „Nazwa powinna być rozpoznawalna i łatwo wpadająca w ucho potencjalnym klientom. Warto również przetłumaczyć stronę internetową na lokalny język” – zauważa ekspert. E-sklep dobrze jest zarejestrować w kraju, do którego odbywa się sprzedaż. Dzięki mniejszym niż w Polsce stawkom podatku VAT – np. 20% w Słowacji – możemy stać się bardziej konkurencyjni, bo nasz towar będzie tańszy.

Bardzo istotną sprawą w zagranicznej działalności e-commerce jest dostosowanie form płatności do wymogów konsumentów. „Dla klientów liczy się, aby płatności były dokonywane w ich walucie, dla nas najważniejsze jest, abyśmy otrzymywali środki albo przewalutowane na złote, albo bezpośrednio w walucie, w której klient dokonał transakcji” – mówi Błażej Czachowski, dyrektor Działu Handlowego firmy Paymento. Zwróćmy też uwagę na bezpieczeństwo płatności online. Aby zabezpieczyć się przed oszukańczymi transakcjami, należy wybrać firmę, która jest w stanie dostarczyć nam usługi zabezpieczające i weryfikujące płatności.


Paweł Gołdys – członek zarządu firmy Nowe Kolory; Błażej Czachowski – dyrektor Działu Handlowego, Paymento

 

źródło: infoWire.pl