Bankowość mobilna w UKLiczba logowań przy użyciu aplikacji mobilnych wśród brytyjskich klientów banków wzrosła czterokrotnie. Jak wynika z najnowszego raportu grupy BBA (British Bankers’ Association ), obecnie liczba ta wynosi aż 73,8 mln w ciągu tygodnia w stosunku do zaledwie 18,6 mln w zeszłym roku i 9,1 mln dwa lata temu.

Bankowość mobilna Wielkiej Brytanii zupełnie zdominowała wszystkie inne formy korzystania z usług bankowych. Obecnie szacuje się, że do roku 2020 z tej formy bankingu korzystać będzie więcej osób niż z bankowości telefonicznej, internetowej i tradycyjnej razem wziętych. Do końca marca brytyjscy konsumenci pobrali 22,9 mln aplikacji mobilnych w porównaniu do 14,7 mln rok wcześniej. Ponadto za ich pośrednictwem przetransferowali blisko 2,9 mld funtów co stanowi wzrost 42% w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Trudno powiedzieć na ile bankowość mobilna jest wygodna i użyteczna dla klientów a na ile została "wmówiona" przez banki, które widzą w niej szansę na obniżenie kosztów siły roboczej i obsługi fizycznych oddziałów. Bez wątpienia można się jednak spodziewać, że w najbliższych latach to smartfony będą główną platformą służącą do korzystania z usług bankowych.

Postęp technologiczny i coraz bardziej powszechna bankowość mobilna i internetowa powodują kurczenie się liczby placówek bankowych. W ubiegłym roku ich liczba na terenie Wielkiej Brytanii znowu spadła, tym razem o 6%.

Nowe technologie, które pozwalają nam korzystać z usług banków w coraz prostszy i szybszy sposób, powodują tym samym, że coraz rzadziej odwiedzamy fizyczne oddziały banków. Konto założyć można dzisiaj przez internet, dostęp do niego umożliwia wygodna aplikacja mobilna a w przypadku problemu można zadzwonić do banku. Wszystko to powoduje, że oddziały bankowe są zamykane zarówno na Wyspach jak i w innych krajach.

Oznacza to niekorzystne zmiany dla pracowników banków, w szczególności zatrudnionych na stanowiskach sprzedażowych. Przykładowo Lloyds Bank planuje w tym roku zwolnić blisko 9 tys. osób. HSBC planuje zmniejszyć zatrudnienie o 8 tys. osób w Wielkiej Brytanii i 25 tys. na całym świecie. Redukcja etatów obejmuje również różnego rodzaju call centre, które tracą na znaczeniu w dobie bardziej spersonalizowanych ofert kreowanych dzięki nowoczesnym technologiom i lepszym metodom obserwacji klienta.

źródło: PRNews.pl