Kamil CebulskiPolski portal w UK, Emito.net opublikował wywiad z Kamilem Cebulskim, swego czasu okrzykniętym najmłodszym polskim milionerem, który pierwszy swój biznes założył w wieku 16 lat. Obecnie Kamil Cebulski mieszka w Wielkiej Brytanii. Dlaczego przeniósł się na Wyspy? Polecamy przeczytać wywiad, a także jego blog www.kamilcebulski.pl.

Sukces finansowy udało Ci się odnieść nad Wisłą, a jednak w pewnym momencie postanowiłeś przenieść swój biznes do Wielkiej Brytanii. Dlaczego?

Kamil Cebulski: No, nie tylko do Wielkiej Brytanii. Do Tajlandii, Zambii, Gruzji, Etiopii, Włoch, Ghany, Niemiec, Czech i chyba jeszcze gdzieś. A dlaczego? Każdy, kto tu wyemigrował, wie jakie mogą być powody opuszczenia Polski. W pewnym momencie, gdy codzienna walka z urzędnikami mnie zmęczyła, zapytałem się po prostu "Kim jest John Galt" (pytanie przewodnie padające w amerykańskiej książce propagującej otwarte myślenie Atlas zbuntowany– przyp red.) i się przeniosłem.

Wielka Brytania to dobre miejsce dla młodych przedsiębiorców?

Dobre tak, ale czy najlepsze? Wielka Brytania nie jest jednak krajem w pełni wolnorynkowym, ale zdecydowanie króluje, jeśli chodzi o miejsca, w których jest przyjaźnie. Nie jest to ideał, do którego bym dążył, jednak o wiele lepiej wszystko się tu prowadzi, niż chociażby w takiej postkomunistycznej Polsce.

Czy zatem panuje tutaj najbardziej sprzyjający klimat dla biznesu - spośród tych wszystkich krajów, w których miałeś okazję działać?

Jeżeli mówimy o prawie, o biurokracji, o tym, że można się skupić w 100 proc. na biznesie, to zdecydowanie tak! Jeżeli mówimy o szybkości zarabiania pieniędzy, tutaj wskazałbym raczej Afrykę czy nawet Azję. Tamta rzeczywistość przypomina bardziej Polskę w latach 90-tych, gdzie panował prawdziwy wolny rynek. Tamtejsi ludzie nie mają ani kapitału, ani wiedzy. My mamy jako taki kapitał, wiedzę, doświadczenie. Wiemy, jakie procesy będą na tamtych rynkach zachodzić.

Jeśli więc chodzi o szybkość zarabiania pieniędzy, tam jest zdecydowanie łatwiej. Niemniej w Afryce jest jeszcze większa komuna (niż w Polsce), a urzędnicy jeszcze bardziej utrudniają życie. Gdy chciałem sfinansować inwestycję budowania wodociągów w małym mieście w Afryce, prawie mi to znacjonalizowali. Pod tym względem nie jest więc dobrze. Można tam dobrze zarobić, jeżeli zapłaci się rzekę łapówek.

Opuszczenie Polski jest jedynym – z biznesowego punktu widzenia – rozsądnym rozwiązaniem dla przedsiębiorcy?

Jest to rozwiązanie o wiele bardziej skuteczne niż przeciętne, inne rozwiązanie w Polsce. Ale nie przesadzajmy. Polska nie jest do końca "złym krajem". Jest po prostu gorsza.

Na pewno każdemu polecam, żeby wyjechał, bo nagle zacznie spoglądać na te same rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Pojawiają się ciekawe pomysły na biznes, czy bardzo proste rozwiązania problemów, które gdzieś tam w świecie dobrze funkcjonują, a u nas niekoniecznie ktoś w ogóle próbował je wdrożyć.

To, czy się komuś spodoba na emigracji, to już inna sprawa. Ja w Polsce spędzam łącznie może trzy miesiące w roku - i to raczej w tych cieplejszych miesiącach - więc bywając tam często, nie mam pewnie takich tęsknot, jak niektórzy emigranci.

Cały wywiad na: Emito.net