Analityk Bankier.pl, Michał Kisiel, od dziesięciu dni korzysta tylko ze smartfona. W ramach eksperymentu #TylkoMobile sprawdza, czy telefon może już dziś zastąpić portfel, notatnik, komputer i inne niezbędne w codziennym życiu narzędzia. Najmniejszym problemem okazało się do tej pory płacenie - m-płatności są już na tyle rozpowszechnione, że smartfon był w stanie zastąpić banknoty nawet w „Warsie”.

W 2012 roku Michał Kisiel na łamach Bankier.pl relacjonował eksperyment pod hasłem „2 tygodnie bez portfela”. W czasach gdy płatności mobilne nadał raczkowały, przez 14 dni posługiwał się tylko naklejką zbliżeniową i aplikacjami. Teraz zmierzył się z nieco trudniejszym zadaniem.

– Postanowiłem pójść o krok dalej i sprawdzić, czego jeszcze nie da się zrobić za pomocą smartfona. Eksperci wskazują, że już dziś urządzenia mobilne wygrywają z innymi narzędziami komunikacyjnymi, jakie dała nam technologia. Czy jednak korzystając tylko z telefonu można z powodzeniem poprowadzić wykład na uczelni, napisać artykuł, skutecznie załatwić codzienne sprawunki? Czy można żyć #TylkoMobile i nie zwariować? – mówi Michał Kisiel, analityk Bankier.pl.

W ciągu ostatnich dni z powodzeniem wykorzystywał telefon w pracy, dyktując treść artykułów i korzystając z funkcji rozpoznawania mowy. – Mechanizm Google zaskakująco dobrze radzi sobie z językiem polskim. Jego piętą achillesową jest jednak rozpoznawanie znaków przestankowych, a wprowadzany tekst trzeba poprawiać. Pisanie na telefonie wciąż jest na dłuższą metę bardzo męczące – skomentował swoje doświadczenia.

Smartfon sprawdził się także w podróży służbowej jako narzędzie płatności i bilet. Rolę portfela pełniła aplikacja Android Pay, pozwalająca wykonywać telefonem transakcje zbliżeniowe niemal tak samo, jak z użyciem plastikowej karty. Sieć akceptacji kart bezstykowych to dziś ponad 425 tys. terminali. Telefonem można zapłacić prawie wszędzie tam, gdzie przyjmowany jest plastik. – Od czasu do czasu spotykam się nadal z „bastionami gotówki” – miejscami takimi, jak parking pod wrocławskim dworcem, gdzie jedynym akceptowanym instrumentem są banknoty i monety – komentuje Michał Kisiel.

Czego jeszcze nie da się zrobić smartfonem?

W ramach cyklu autor Bankier.pl przetestował m.in. aplikacje do prowadzenia prezentacji, narzędzia przydatne w komunikacji miejskiej, ułatwiające parkowanie, pozwalające wybrać wydarzenia kulturalne i umożliwiające zakup biletów. – Życie #TylkoMobile nie jest pasmem wyrzeczeń i nie wymagało ode mnie na razie radykalnej zmiany przyzwyczajeń. Nie da się jednak ukryć, że telefon lepiej sprawdza się jako pomoc w spędzaniu wolnego czasu niż narzędzie pracy. Trudno zastąpić komputer w pracy w redakcji czy na uczelni – podsumowuje Michał Kisiel.

Relację z eksperymentu #TylkoMobile znaleźć można w serwisie Bankier.pl http://www.bankier.pl/tylko-mobile oraz na Twitterze pod Tagiem #TylkoMobile.